Dziesięć lat temu idąc przez miasto z irokezem na głowie musiałem liczyć się z dużym prawdopodobieństwem, że cielesna owej głowy nienaruszalność może zostać, hmm, naruszona. Ludzie się śmiali, quasi-ludzie wyszydzali, wiadomo "idzie wariat ulicą". Dziś młodzież nosi irokezy, może nie tak wykwintne jak ja dziesięć lat temu, ale jednak nosi i co? I nikt się nie śmieje, nikt nie wyszydza, nikt cielesnej nienaruszalność pokrytej irokezem głowy nawet nie myśli, hmm, naruszać.
Ostatnie odpowiedzi
11 tygodni 5 dni temu
13 tygodni 2 dni temu
16 tygodni 1 godzina temu
22 tygodnie 2 dni temu
23 tygodnie 2 dni temu
25 tygodni 5 dni temu
26 tygodni 1 dzień temu
26 tygodni 2 dni temu
27 tygodni 3 dni temu
28 tygodni 2 dni temu