Logowanie

Subskrybuje zawartość

analogi

podkręcamy rekordzik

Właśnie minęły dwa tygodnie odkąd nie zapaliłem analogowego papierosa, co bez wątpienia jest rekordem wszechczasów.

rewolucja kopernikańska

Było dziś tak pięknie, słoneczko wyszło na chwilę, ja siedziałem w robocie, patrzyłem na to słoneczko, jak ono pięknie świeci, pomyślałem sobie, jak ślicznie. W takich sytuacjach zawsze wychodziłem na zewnątrz, zapalałem papierosa i tak sobie to piękno niepowtarzalnej przyrody podziwiałem. A dziś siedziałem w biurze i po głowie krążyło mi tylko jedno okrutne pytanie: czy to już tak będzie zawsze? czy już nigdy nie doznam tego pięknego uczucia, gdy zapalam sobie papierosa na słońcu?