Chciałem napisać o moim kolejnym piątkowym rekordzie (trzy tygodnie niepalenia), ale znudziło to już nawet mnie samego (to pisanie, a nie bicie rekordów). Dlatego też dziś nie napiszę o czymś, co mnie cieszy, lecz o czymś, co mnie irytuje.
Witamy w nowej erze palenia papierosów - bez smrodu, bez zadyszki i (póki co) bez akcyzy. Czy ja palę? Ja palę cały czas!