Logowanie

Subskrybuje zawartość

mecz

o starych zwyczajach

Wczoraj oglądałem kolejny mecz Polaków, lecz zamiast następnej pięknej katastrofy było dwucyfrowo dla naszych. Starym zwyczajem otwierałem nowe piwo po każdej strzelonej bramce i dziś rano pojechałem do roboty bez samochodu, ale za to z autobusem.

o klęskach

Wczoraj oglądałem mecz. Mecz jak mecz, chciałoby się powiedzieć, ale chcieć nie zawsze znaczy móc. Bo to był mecz katastrofa, mecz tragedia, mecz rozsiewający traumę i defetyzm, mecz rozpaczy, mecz o twarzy Doogie Howsera, mecz o którym chciałbym dziś zapomnieć, ale jakoś nie mogę.