Wczoraj oglądałem mecz. Mecz jak mecz, chciałoby się powiedzieć, ale chcieć nie zawsze znaczy móc. Bo to był mecz katastrofa, mecz tragedia, mecz rozsiewający traumę i defetyzm, mecz rozpaczy, mecz o twarzy Doogie Howsera, mecz o którym chciałbym dziś zapomnieć, ale jakoś nie mogę.