Logowanie

Subskrybuje zawartość

elektroniczny papieros i rzucanie palenia, czyli czemu e-palacze padają jak muchy

Jeżeli ktoś zamierza rzucić palenie przy pomocy e-papierosów, to musi uświadomić sobie jedną istotną rzecz: elektroniczny papieros to nie jest magiczna różdżka, która sama zwalczy nasz nałóg. Żeby rzucić palenie trzeba tego chcieć. I musi nam się chcieć. A w związku z faktem, że chcieć się nie musi, wynikają nieporozumienia.

Podstawowym źródłem wspomnianych nieporozumień jest to, że wiele osób traktuje e-papierosa jako 100% funkcjonalny substytut analoga. Według tego podejścia ma być tak fajnie i łatwo jak przy analogach, a jak jest inaczej, to ta cała zabawa nie ma sensu. Niestety - nie jest tak fajnie i łatwo jak przy normalnych papierosach. Jest inaczej. Może fajniej i łatwiej, a może mniej fajnie i trudniej. Przejście na e-papierosa to znacząca zmiana w codziennym życiu, a zmiana, jak sama nazwa i lata doświadczeń wskazują, musi nieść ze sobą zmiany.

Tak, to prawda - e-papierosy są cięższe od zwykłych papierosów. Tak, to prawda - wkłady wypalają się szybciej niż paczka analogów. Tak, to prawda - czasem zawodzi sprzęt. Tak, to prawda - trzeba pamiętać o ładowaniu baterii. Tak, to prawda - liquidy nie są dostępne na wyciągnięcie kiosku. Tak, to prawda - elektroniczny papieros bardzo różni się od zwykłego papierosa. I co z tego? Jeżeli chcesz rzucić palenie to musisz powiedzieć samemu sobie jedną bardzo ważną rzecz: już nigdy nie zapalę analoga. I koniec tematu - wiem, że to ból straszny.

Nie ma racji bytu myślenie pokroju: ograniczę trochę palenie przy pomocy e-fajka, będą palił elektronika, ale wieczorem zakurzę sobie ze dwa analogi, żeby było fajnie. Jeżeli chcesz tak robić, to zapomnij o e-papierosach - szkoda czasu, zachodu i pieniędzy. Albo e-palisz, albo palisz - alternatywa rozłączna.

Generalnie sytuacja wygląda tak, że elektroniczne papierosy dają niepowtarzalną szansę na rzucenie analogów: odpychają od nich ukazując smród substancji smolistych, dają kopa nikotynowego i zaspokajają w bardzo dużym stopniu potrzebę odruchu palenia. Trzeba jednak pamiętać, że jest to tylko szansa, której wykorzystanie bądź zaprzepaszczenie zależy od nas samych. I pan - panie kolego, i pani - pani koleżanko, musicie sobie sami odpowiedzieć na jedno proste, ale cholernie ważne pytanie: czy jestem, za przeproszeniem, pierdołą, która nie potrafi wykorzystać nadarzającej się okazji, czy też jestem zwycięzcą, który te okazje wykorzystuje. Trzeba to zrobić tu i teraz, lepszej szansy już nie będzie. Wybór należy do was.

Odpowiedzi

o paleniu e-papierosa

Mam 47-lat i pale od 29-lat. Trzy miesiace temu kupilem e-papierosa i od pierwszego pociagniecia nie chwycilem za analoga. Przez ten czas ani razu nie ciagnelo mnie w strone zwyklego papierosa. Wczesniej dziesiatki razy probowalem rzucic palenie... Plastry,gumy,pastylki i nic nie bylo w stanie powstrzymac mnie od chwycenia za papierosa. Wytrzymywalem gora tydzien bez palenia,a teraz czuje sie nareszcie wolny. Zszedlem z "normal" na "light" i czuje,ze za jakies dwa tygodnie kupie cartridge z zerowa nikotyna. Jestem bardzo zadowolony,iz kupilem e-papierosa,bo bez bolu i nerwow rzucam palenie. Zwykle papierosy zaczynaja mi juz normalnie smierdziec,a to to chyba dobry znak.... Pozdrawiam - krzycho

To czyste BZDURY !!!

To tylko efektowniejsze dostarczanie nikotyny do organizmu.
Czyli nowy biznes co ma większe aspiracje. Trzeba pamiętać ze kij ma dwa końce. Może będziesz i miał bardziej czyste płuca może nie będziesz kaszlał ale czy rzucisz palenie ?
NIE na pewno nie !!! dlaczego bo to ściema .....
Nikotyna dostarczana jest w bardzie efektownie do organizmu czyli może mniejsze dawki ale poprzez czyste płuca i parę nikotyna jest kilka krotnie efektywniej wchłaniana. A czemu więcej ludzi się na nie przerzuca. Bo myślą że to leprze bardziej ekologiczne no i wygodniejsze. Tylko wielka szkoda że nie dla nich. Zdrowy rozsądek raczej nie zadziała tutaj no na narkomanów to nie zdała. A uzależnienie jakie by nie było jest złe i tylko utwierdza mnie ze LUDZIE jacy by nie byli są słabi i bardzo podatni.

Hehe

Za przeproszeniem kolego, ale pierdolisz. Ja rzuciłem dzięki e-fajkom w ogóle po miesiącu i o niebo łatwiej niż przy poprzednich próbach "na sucho". Nie palę już 1,5 roku.
Pozdrawiam.

Sam jesteś czystą bzdurą

Owszem jest to uzależnienie, ludzie są słabi, ale e-papieros jest znakomitą alternatywą dla tych, którzy nie potrafią od razu lub w ogóle rzucić palenia. A że jest zdrowszy, to pewne. I że nie śmierdzi to również pewne. Jest bardziej ekologiczny dla organizmu ludzkiego (ekologia w sensie globalnym nie specjalnie mnie interesuje). Wybór e-fajka jest mądrym wyborem, jeżeli niweluje palenie analogowe, jest złym wyborem, jeżeli stanowi dodatek do analogów. Przerzuciłem się na e-fajka pięć dni temu (od pięciu dni nie palę analogów). Nie boli mnie głowa, nie odczuwam zmulenia, mam zupełnie inną cerę. Ludzie są słabi, owszem. Łącznie ze mną. Dobrze, że na świecie są też tacy siłacze jak Ty. Tylko uważaj - czasem siłacz może się przeliczyć z oceną własnych możliwości i wtedy podniesie coś zbyt ciężkiego - smutnym efektem jest wtedy pęknięcie żyłki w dupie. Czego przykładem jest Twoja wypowiedź: agresywna, niegramatyczna, nielogiczna. Wypierdziana przez chory tyłek.

BRAWO ! ! !

Popieram w 100%. Każda dobra droga, aby rzucić analoga. Jestem pewna, że mi też się uda - dzięki e-papierosowi. Oczywiście odrzucam analogi. Albo jedno, albo drugie. Pozdrawiam wszystkich palaczy i e-palaczy oraz życzę powrotu do zdrowia i życia bez nałogów.

rzucanie palenia

paliłam analogi 44lata,zanim zakupiłam e-fajeczkę,studiowałam wszystkie możliwe fora o e-papierosie,zdecydowałam się 8dni temu i od tego momentu nie dotknęłam analoga chociaż leżą grzecznie w szufladzie,wcale mnie nie ciągną i myślę,że to wszystko jest w głowie i od tego zależy powodzenie.

zdrowy papieros

czy racja ?????

Ja sie założyłem z żoną o czekoladę iż nie będe palił i tak jakos zostało mi już 6 tydzień minął , mija mi w czwartki - ale ciągnie jak diabli do palenia . CO ZROBIĆ ??????????

Zobaczymy

pierwszego analoga zapaliłem w 1968 r - ostatniego (mam nadzieję) 23 grudnia 2009r. o godz.14.45 -
jestem pod wrażeniem (ssam - jak mawiał Tomuś Czereśniak) i wcale mnie do analoga nie ciągnie, a ssam tylko słabiutkie "6", rodzina w szoku, ja też - przedtem godzina bez papierosa (to chyba tylko w czasie snu) - no cóż ZOBACZYMY
VIR

Racja

Święta racja Panie kolego. Święte słowa. Ja nie pykam analogów od miesiąca. Ssie, a ja saniu na to: wała !

ja

jak cie ssie to zmien olejek na tabaco ja zmienilem z malboro i innych badziew własnie na ten tabac i jest ok na medium nie wiem jak u ciebie ale mi to starczy i oczywiscie druga sprawa nie pal kiedy jest okazja tylko w tedy gdy juz nie dajesz rady z powodu baraku nikotyny nie daj sie zwiesc zapachu analoga dla nas palaczy faktycznie to aromat a dla nie palacych to smrod spalonego gowna !! nie palilem w ogole przez 6 miesiecy i wiem o czym mowie ale browar klimat i towarzystwo wplynelo na mnie i znow zapalilem !!