o przesądach
Piątek trzynastego to może nie jest najlepszy czas na takie numery, ale rano podjechał do mnie w pracy kurier z paczką wypełnioną DSE901.
W obawie przed śmiechem współpracowników zawartości paczki nie rozpakowałem na miejscu, lecz wyrwałem się na godzinkę do domu. Otworzyłem pakunek, spojrzałem krytycznym okiem na mój pierwszu epapieros, pomyślałem "ale tandeta", puściłem próbny dymek, pomyślałem "ale szajs", przeczytałem w instrukcji, że najpierw należy załadować wkład, gdyż palenie pustego papierosa nie ma większego sensu, postanowiłem na wszelki wypadek sformatować baterię, podłączyłem ładowarkę do prądu i wróciłem do roboty.
Gdzie jak zawsze czekały na mnie same kłopoty, ale to już zupełnie inna bajka.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


Odpowiedzi
tia
no super. to test zajefajny byl. do tej pory formatujesz?:)
nie wiem jakim cudem można
nie wiem jakim cudem można było wyciągnąć wniosek, że to był test, ale odpowiadając do pytania: nie, już nie formatuję.