o sianiu ziarna
Wróciłem do domu po trzech piwach i nie wiedząc co ze sobą zrobić zacząłem czytać gazetę, którą kupuję regularnie i którą czytuję w chwilach, gdy nie wiem co ze sobą zrobić.
Przeczytałem głębokie analizy diagnozujące brak możliwości rychłego końca kryzysu oraz zapoznałem się z dokładnym opisem wielkiego trudu i znoju, jakiego podjąć się musiała Justyna Kowalczyk, nim udało się jej osiągnąć jej ogromne sukcesy.
Dla relaksu zerknąłem też na artykuł o pewnym dziwactwie, które nazywane jest e-papierosem. Z wrażenia otworzyłem sobie czwarte piwo i wypaliłem przedostatniego elema z paczki. Ziarenko zostało zasiane.

