poszedł rekord
Nie palę już ponad dwie doby, co jest rekordem od... ho, ho... bo ja wiem, sześciu lat? Może dłużej, sam nie wiem. W każdym razie rekord jest i ów rekord trzeba jakoś uczcić. Postanowiłem więc, że zamówię sobie kolejny model, tak na wszelki wypadek.
Tym razem mój wybór padł na Intelicig EVOlution (o Janty nie zapomniałem, ale wszystko w swoim czasie), który jak się okazuje jest jeszcze tańszy niż DSE901. Szkoda tylko, że wygląd ma taki sam (teraz żałuję, że nie wziąłem czarnego DSE). Niestety w sklepie w którym go zamawiałem nie było żadnych liquidów, jutro trzeba więc będzie dokupić kilka buteleczek w jakimś innym miejscu.
Kilka uwag technicznych: zakupy w spożywczaku stały się znacznie przyjemniejsze - nie dość, że nie muszę strzępić języka na powiedzenie "i jeszcze dwie paczki elemów niebieskich do tego", to jeszcze przyjemnie łechta po kieszeni. Zakupów za mniej niż 12 złotych nie robiłem od... ho, ho... bo ja wiem, pięciu lat? Może dłużej, sam nie wiem.
Jutro kolejny ważny test - idę do roboty z moim nowym nabytkiem. Jak to przeżyję, to przeżyję wszystko. Robię zapas wkładów dla siebie i dla j., ładuję baterie. Los proszę tylko o to, aby nie było żadnych awarii i żeby nikt mnie niczym nie częstował, gdyby jakaś awaria się jednak przytrafiła. Kilka uwag technicznych: czuję się jakby trochę lepiej fizycznie, ale może sam sobie wmawiam.

